Rządowa „ustawa frankowa”, przyjęta 30 września 2025 r., wprowadza przełomowe – i zarazem czysto proceduralne – rozwiązanie: z chwilą doręczenia bankowi odpisu pozwu lub pozwu wzajemnego obowiązek spłaty rat przez konsumenta zostaje wstrzymany z mocy prawa (ex lege) do czasu prawomocnego zakończenia postępowania w sprawie.
Jak to będzie działać w praktyce?
- Moment wstrzymania – z dniem doręczenia bankowi odpisu pozwu/pozwu wzajemnego.
- Bez ryzyka „opóźnienia” – ustawowe niespłacanie rat nie może być uznane za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy.
- Zakaz negatywnych konsekwencji – bank nie może wypowiedzieć umowy ani raportować „braku spłat” do BIK, BIG-ów, systemów bankowych czy innych rejestrów. Naruszenie grozi nieważnością takich czynności i sankcjami (w tym interwencją UOKiK).
- Czyszczenie wpisów – jeśli informacja o zaległości trafiła do rejestru przed doręczeniem pozwu, bank w miesiąc od doręczenia musi powiadomić instytucję o wstrzymaniu spłat; rejestr ma miesiąc na wykreślenie danych (dopuszczalna teletransmisja).
- Można płacić do wysokości kapitału – mimo wstrzymania spłat bank nie może odmówić przyjęcia dobrowolnych wpłat, gdy łączna suma dotychczasowych spłat jest niższa od udostępnionego kapitału. To ma zapobiegać sztucznemu „nabijaniu” długu konsumenta.
Co ze sprawami już w toku?
Przepisy przejściowe przewidują, że:
- jeśli doręczenie pozwu nastąpiło przed wejściem ustawy w życie, skutek wstrzymania spłat powstaje z dniem wejścia ustawy; w pozostałych wypadkach – z chwilą doręczenia odpisu pozwu;
- toczące się postępowania z wniosku o zabezpieczenie oraz wywołane wniesieniem zażalenia w opisanym zakresie umarzają się z mocy prawa;
- zażalenia wniesione po wejściu w życie ustawy na wcześniejsze postanowienia o zabezpieczeniu pozostawia się w aktach bez rozpoznania.
Efekt: szybciej, prościej, bezpieczniej
Nowy model eliminuje konieczność składania i rozpoznawania wniosków o zabezpieczenie, porządkuje praktykę i zwiększa pewność prawną obu stron: konsument wie od kiedy nie musi spłacać rat kredytu, a bank – od kiedy nie powinien spłat oczekiwać ani raportować zaległości. W rezultacie sądy mają się skupić na wyrokowaniu co do istoty, co ma skrócić czas oczekiwania na rozstrzygnięcia nie tylko w sprawach frankowych, ale – dzięki odciążeniu instancji odwoławczych – także w innych postępowaniach cywilnych.
Obecnie projektem zajmie się Sejm. Nowe przepisy mają wejść w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.